Przejdź do treści

Dla Szpitali

Czy krioterapia ogólnoustrojowa naprawdę wzmacnia system immunologiczny?

Nie od dziś wiadomo, że to właśnie jesienią i zimą, kiedy temperatura powietrza spada, zdarzają się największe fale przeziębień. Dlaczego tak się dzieje? Otóż brak nam odporności, a nasz system immunologiczny jest niezahartowany. Człowiek boi się zimna i ma przekonanie, że jest ono nieprzyjemne, podobnie jak samo hartowanie organizmu, a zwolennicy takich praktyk uznawani są za lekkoduchów. Dlaczego, jednak, liczba zwolenników kriozdrowia rośnie? Odpowiedzią jest chęć poprawy samopoczucia oraz rosnąca świadomość co do dobroczynnego wpływu zimna na organizm.

Istnieją różne metody hartowania organizmu, jak na przykład popularne ostatnio morsowanie, ale wielu z nas ciężko byłoby przekonać do kąpieli w lodowatej wodzie. Dlatego też zabiegiem wzmacniającym odporność, który cieszy się coraz większym zainteresowaniem, jest krioterapia ogólnoustrojowa z wykorzystaniem ciekłego azotu w komorze kriogenicznej, czy kriosaunie, rozpylanego do stanu gazowego i wychładzającego pomieszczenie do minus 196 stopni Celsjusza. Wydaje się być nieprawdopodobnym, że przebywanie w pomieszczeniu schłodzonym do takiej temperatury może być zdrowe, skoro mówi się, że właśnie z powodu zimna chorujemy. Jednak powodem przeziębień nie jest zimno powietrza atmosferycznego, a brak odporności i nie przystosowanie organizmu do takiej temperatury.

O sprawny system immunologiczny trzeba dbać cały czas, a nie tylko – jak się mylnie uważa – jesienią i zimą, kiedy zdarza się najwięcej przeziębień. Krioterapia ogólnoustrojowa zdecydowanie wzmacnia odporność organizmu i powoduje silną reakcję systemu immunologicznego organizmu, chroniąc organizm przed drobnymi zachorowaniami i przygotowując go na mroźną, zimową aurę.